Ogłoszenie

Napisz odpowiedź

Napisz nowego posta
Opcje

Kliknij w ciemne pole na obrazku, aby wysłać wiadomość.

Powrót

Podgląd wątku (najnowsze pierwsze)

Milo
2014-03-19 15:09:50

haha napisał:

musk. napisał:

Nie wiem jakie masz doświadczenia, ale widać bardzo złe, skoro nie widzisz tego jak dziecko może zmienić życie na lepsze u wielu, wielu ludzi.

Tak, szczególnie zmieniło życie Katarzyny Waśniewskiej. Ale czy na lepsze? Hmm...

Myślenie ludzi pokroju, że jak jeden facet zgwałci kobietę, to każdy jest zwyrodnialcem, jak jedna matka zabije dziecko to każda matka jest zabójcą, jak jeden ksiądz molestuje kogoś, to każdy duchowny to pedofil.

Błąd rozumowania. Małe szkoły na wsi nawet organizują darmowe zajęcia z różnych rzeczy, w miastach są różne domu kultury czy jakieś inne organizacje ze środków europejskich i tak dalej i tak dalej, więc nie trzeba być obrzydliwie bogatym, by dziecko czegoś się nauczyło. Wiele dzieci tego nie chce, nie są zastać po lekcjach w szkole, nie chcą korzystać z rzeczy jakie szkoła oferuje.
Pomijając fakt już, że dzisiaj w internecie jest prawie wszystko, setki stron do nauki języków, filmiki na yt, poradniki rysowania, malowania, kursy programowania online itd. Tylko mi teraz nie mów, że tylko bogaci mają internet.

Nie wiem skąd masz informacje, że jak ktoś wyjechał za granice to podciera komuś tyłek lub siedzi pod mostem. To dziwne, bo znam wiele osób, które wiele osiągnęło, nauczyło się języków i tak dalej, a nie pracowały ani na zmywaku ani jako sprzątaczka u bogaczy. Nie chcę cię rozczarować, ale świat nie jest taki, że albo jest się człowiekiem sukcesu i ma się miliony albo śpi się pod mostem.

Mój brat cioteczny też niedawno wrócił z Anglii na parę tygodni, jak na osobę, które nie miała wcześniej jakiś szczególnych doświadczeń zawodowych to zarobił całkiem dobrze, podszkolił swój angielski i poznał wielu ludzi, teraz pracuje w Polsce. Pod mostem nigdy nie spał, tyłków nie podcierał.
Wydaje mi się, że ktoś tu na siłę chce powielać stereotypy.

haha
2014-03-15 12:29:46

musk. napisał:

Jasne, więc niech od dziś nikt nie zakłada rodziny i nie rodzi dzieci, wszyscy będą szczęśliwi i rasa ludzka wyginie.

Jednak miałem rację, bo dzietność rodzin w Polsce spada, rodzi się coraz mniej dzieci. Ostatnio podawali, że różnica między zgonami a urodzeniami w 2013 roku w Polsce wynosi 15 300

musk. napisał:

Nie wiem jakie masz doświadczenia, ale widać bardzo złe, skoro nie widzisz tego jak dziecko może zmienić życie na lepsze u wielu, wielu ludzi.

Tak, szczególnie zmieniło życie Katarzyny Waśniewskiej. Ale czy na lepsze? Hmm...

haha
2014-03-15 12:14:48

Diana napisał:

Niektóre dzieci już w podstawówce chodzą na lekcje gry na instrumencie czy lekcje tańca, uczą się języków i tak dalej

Oczywiście, bo zamożni rodzice za to płacą. A jak się nie ma zamożnych rodziców i pracy też nie ma w Polsce? Więc przestań pier.olić farmazony, że wszystko się da. Może twój znajomy wyjechał za granicę, ale pewnie siedzi pod mostem albo podciera obe.rane tyłki bogatym europejczykom.

Diana
2014-02-26 14:52:08

... napisał:

"A może będzie? Może znajdzie pracę i pozna osobę, która będzie go zawsze wspierać?" Może, a może nie. A co jeśli nie znajdzie i nie pozna nikogo?
"no chyba, że ktoś ma pecha i po prostu się nie uda." Czyli jeśli ktoś ma "pecha" to niezależnie co by robił i tak mu nic nie wyjdzie. To lepiej od razu strzelić sobie w łeb.
Ukończyłem szkołę, studia z dobrymi wynikami i dzisiaj okazuje się, że nic mi to nie dało. Nikt nigdy mnie nie wspierał, z rodzicami widuję się tylko w święta (2x do roku) a i tak rozmawiamy jedynie o durnej polityce albo o pogodzie. Dlatego uważam, że to wszystko jest bez sensu. Rodzice, którzy decydują się na dziecko świadomie skazują je na dożywotnie cierpienie.

To kompletna nie prawda. Poza tym skończenie szkoły z dobrym wynikiem o niczym nie świadczy bo liczy się jaka to była szkoła. Marne studia można skończyć ze świetną średnią a nic nie mieć, za to po ciężkich i istotnych studiach to jak się w ogóle je zda to się coś znajdzie. Wiem, bo też mam znajomych i niech nikt nie mówi, że po każdych studiach nic się nie ma. Teraz to jak ktoś jest obrotny to i po kursach znajdzie pracę, byleby wiedział JAKIE kursy wybrać i jakiś pracowników potrzeba.
Dobrze wiemy, że są prace, które zawsze będą potrzebne (np. dentysta) i jakieś nowoczesne wymysły, które nie wiadomo na czym polegają.
Choć z drugiej strony w Polsce mamy tak, że nawet jakieś tam 'szafiarki' zarabiają pieniądze a w sumie nikim nie są.
Więc trzeba sobie radzić, a nie mówić, że świat nie ma sensu.
I to nie prawda, że rodzice kogoś na coś skazują. Wiele zależy od dziecka, chce kariery to niech o nią walczy, a nie siedzi przed ekranem komputera i płacze, że do niczego nie dojdzie. Niektóre dzieci już w podstawówce chodzą na lekcje gry na instrumencie czy lekcje tańca, uczą się języków i tak dalej, a są ci co są w liceum a nie potrafią nawet o siebie zadbać i im mama musi kanapki robić do szkoły.
Poza tym po 18 nikt nikogo nie trzyma, chcą to mogą wyjechać, nawet za granicę. I to naprawdę nie wiążę się z ogromnymi kosztami. Miałam kiedyś znajomego, co się zrzucił z kolegami i pojechali za granicę pracować. Wiem, że teraz tam mieszka i co najmniej nie żyje mu się źle, a już na pewno nie mówi, że jest skazany na cierpienie.

Ashikaga
2013-09-23 19:07:34

Tak czytam tą piramidkę i sobie myślę, że ona jest taka życiowa o.o ale na pewno znajdzie się ktoś kto powie, że wcale tak nie trzeba, że sobie ominie jakiś etap i też będzie zrealizowany. Ale wiecie co myślę? Że to tak można ominąć tylko na parę dni, lat może.
Bo np. można parę dni nie spać by nadrobić dużo zaległości czy uczyć się i potem dostanie się dużo piątek ale w końcu się będzie tak zmęczonym, że już przestanie się myśleć na sprawdzianach i się jeszcze na nich zaśnie.
Albo ktoś poświęci znajomych i rodzinę dla kariery, osiągnie ją i będzie super bogaty i znany ale w końcu przyjdzie czas jak pomyśli, że jest jednak nieszczęśliwy bo jest sam, już sława minęła a on nie ma ani przyjaciół ani rodziny, która by się nim zaopiekowała, a jednak taki dom starców czy szpital to nie to samo co zaufane osoby.

musk.
2012-04-28 22:45:56

Albo wielu pomagają rodzice. Więc mają lepszy start niż szary nastolatek, co musi sobie radzić sam. Niby to nie jest tak oczywiste, ale nie jeden ma załatwioną posadę przez 'wpływowego tatusia'.
Szczególnie jak rodzic i dziecko mają podobne predyspozycje i dla przykładu oboje mają związek z medycyną. Wtedy rodzic szybciej wprowadzi pociechę w świat lekarzy, niż taki nastolatek z małego miasta co sobie wymarzył karierę lekarza, a w jego domu nikt nawet pojęcia nie ma o medycynie i wielkim świecie.

My tak sobie mówimy, że nam ciężko, ale jednak ludzie parę mają i zarabiają. Bo w końcu ktoś średnią płacę w Polsce wyrabia, a dzisiejsi starsi bogacze na pewno zatroszczą się by ich dzieci też bogate były.

Milo
2012-04-28 22:41:08

Dziś niestety jest tak, że powinno się kształcić w dziedzinach gdzie brakuje pracowników, a nie tam gdzie się ma ochotę. Nie każdemu przeszkadza fakt, że pracuje tam gdzie nie chce, byleby zarobić. Zawsze można też dorabiać wykorzystując swoje umiejętności i talenty. Może to nie 'stała praca', ale co jak co, tacy artyści też nie mało zarabiają, szczególnie jeśli wiedzą jak trafić do klientów. Tym bardziej, że jest dziś tak, iż nawet nie musowo mieć talent, byleby umieć się wybić i potem coś takiego: http://www.oxpal.com/wp-content/uploads … te_Center_(Yellow,_Pink_and_Lavender_on_Rose)_(1950).jpg sprzedaje się (uwaga) za 72,8 miliona dolarów.
Więc dziś świat jest na tyle dziwny, że może wiele zarobić nie będąc nawet wybitnym i wykształconym.
Może kwestia szczęścia.
Co nie znaczy, że teraz mało kto się wzbija na szczyt piramidy. Choćby w mojej klasie mam już parę osób co mają hmm.. coś na kształt zatrudnienia, występują w zespołach, czy to tanecznych czy to wokalnych jeżdżąc nawet za granicę. I się cieszą lokalną publicznością, może znani nie są jak celebryci ale zysk z działalności jest nie mały. I nie są tęgimi głowami, po prostu urodziły się z talentem i charakterem, który pozwolił im się przebić.

Jasper
2012-04-28 16:28:33

dla każdego bezpieczeństwo znaczy co innego. dla ciebie to jest posiadanie pracy. dla kogoś innego może to oznaczać coś innego

...
2012-04-28 16:17:48

Właściwie to wszystko jest na opak.

...
2012-04-28 15:58:25

Wiedza jest dopiero na piątym (5) szczeblu licząc od dołu, natomiast poczucie bezpieczeństwa i stabilności, które można osiągnąć posiadając pracę, na drugim (2). Dzisiaj nie można zdobyć pracy nie posiadając wiedzy. Skąd zatem czerpać motywację do zdobywania wiedzy i samokształcenia nie mając pracy, z trudem zabezpieczając najniższe potrzeby fizjologiczne (jak choćby schronienie i ciepło)?

Jasper
2012-04-25 11:38:58

otóż to^^  popieram post musk

musk.
2012-04-24 22:52:36

... napisał:

"A może będzie? Może znajdzie pracę i pozna osobę, która będzie go zawsze wspierać?" Może, a może nie. A co jeśli nie znajdzie i nie pozna nikogo?

Zawsze się kogoś poznaje, nawet jakby się tego nie chciało. Tylko ludzie tacy ślepi, że nie wiedzą jak ktoś chce im pomóc. Bo szukają ideału uznając, że jakiś tam biedniejszy czy gorzej wykształcony człowiek już nie może być dobrym przyjacielem. Wiele osób chce pomóc i zależy im na szczęściu drugiej osoby ale nie okazują tego tak, że krzyczą na lewo i prawo jacy to oni pomocni i co to oni nie zrobią dla innych. Poza tym jak się siedzi z założonymi rękoma to nie ma co liczyć, że inni będą biegać i pomagać. Czasem samemu trzeba wyciągnąć do kogoś rękę by zdobyć przyjaciół. Samo się nie zrobi.

... napisał:

"no chyba, że ktoś ma pecha i po prostu się nie uda." Czyli jeśli ktoś ma "pecha" to niezależnie co by robił i tak mu nic nie wyjdzie. To lepiej od razu strzelić sobie w łeb.

Tak, jeśli ktoś jest jasnowidzem. Bo jakoś nie znam człowieka co wie, że będzie mieć pecha, za rok, dwa, czy za 50 lat. To że teraz ma nie znaczy, że ma zawsze mieć. Może się potem dorobić i znaleźć dobrą okazję. A jak ma już te 90 lat czy ile tam mu było dane dożyć i uzna, że miał pecha i pewnie już nic mu się zrobić nie uda bo życie mu się kończy to nawet nie ma sensu by sobie strzelał 'w łeb'

... napisał:

Rodzice, którzy decydują się na dziecko świadomie skazują je na dożywotnie cierpienie.

Jasne, więc niech od dziś nikt nie zakłada rodziny i nie rodzi dzieci, wszyscy będą szczęśliwi i rasa ludzka wyginie.
Nie wiem jakie masz doświadczenia, ale widać bardzo złe, skoro nie widzisz tego jak dziecko może zmienić życie na lepsze u wielu, wielu ludzi. To jak taki motor, napędza by się starać i troszczyć o kogoś kogo się powołało do życia i jest się za niego odpowiedzialnym. Ile matek dwoi się i troi po czym zapewnia dziecku dobre życie i jak patrzy na swoją pociechę to nie myśli 'Boże, ile to ja się narobiłam dla tego bachora' ale jak już patrzy to jest szczęśliwa z tego, że jej dziecko ma to co ma.
I tak powinno być. Współczuję jeśli są matki, które mają swoje dzieci za darmozjadów i ciężar życiowy.

Lepiej już się narobić dla tych dzieci i mieć chociaż kogoś po sobie, niż żyć jak lord a potem zostać sam jak palec na starość w rezydencji ze złota nawet, jak się nie ma do kogo odezwać, a po śmierci każdy o nas zapomni.

Jasper
2012-04-24 22:00:21

Rodzice, którzy decydują się na dziecko świadomie skazują je na dożywotnie cierpienie.

zbiło mnie to z tropu O.O

nie no, to ja współczuję, serio. ale z drugiej strony nie umiem zrozumieć dlaczego niektórzy są aż tak pesymistyczni. jakoś ludziom co są pozytywnie nastawieni łatwiej się idzie przez życie - tak mi się wydaje. "A co jeśli nie znajdzie i nie pozna nikogo?" no kurde bele, jak można nie znać nikogo? O.o toż nawet jak się do szkoły chodzi to się zna masę ludzi, wystarczy wypatrzeć w tym tłumie kogoś, kogo można polubić i powoli się zapoznawać. nie mówię że "EJ TY ZOSTAŃMY PRZYJACIÓLMI!", tylko to chyba normalne że się z kimś zaznajamia. a ktoś kto nie ma przyjaciół to prędzej czy później znajdzie. a jak ich nie szuka to niech nie oczekuje że im z nieba spadną (chociaz..)
"Czyli jeśli ktoś ma "pecha" to niezależnie co by robił i tak mu nic nie wyjdzie. " jej, sranie w banie w porcelanie. wybacz. po prostu bzdura.

...
2012-04-24 14:40:52

"A może będzie? Może znajdzie pracę i pozna osobę, która będzie go zawsze wspierać?" Może, a może nie. A co jeśli nie znajdzie i nie pozna nikogo?
"no chyba, że ktoś ma pecha i po prostu się nie uda." Czyli jeśli ktoś ma "pecha" to niezależnie co by robił i tak mu nic nie wyjdzie. To lepiej od razu strzelić sobie w łeb.
Ukończyłem szkołę, studia z dobrymi wynikami i dzisiaj okazuje się, że nic mi to nie dało. Nikt nigdy mnie nie wspierał, z rodzicami widuję się tylko w święta (2x do roku) a i tak rozmawiamy jedynie o durnej polityce albo o pogodzie. Dlatego uważam, że to wszystko jest bez sensu. Rodzice, którzy decydują się na dziecko świadomie skazują je na dożywotnie cierpienie.

musk.
2012-04-23 22:04:47

Nie zgadzam się. Znam wielu ludzi co pracują od wielu lat i mają kochające rodziny. Jak się chce to można, tym bardziej, że przyjaciele czy rodzina gdy naprawdę darzą jakimiś uczuciami to nie odchodzą od tak sobie, bo ktoś pracuje. Wspierają raczej. I może to się wydaje takie dziwne i bajkowe,ale tak naprawdę jest, istnieją kochające i wspierające się rodziny.
Poza tym piramida nie jest idealna. Dla każdego poczucie bezpieczeństwa itp. jest inaczej definiowane. Jednego zadowoli fakt, że jest zatrudniony na stałe, innego, że ma prace na parę miesięcy. I może ktoś powie, że to głupie gadanie, ale bywa, że ludziom to wystarcza.
A podejście od razu, że to złudne marzenia jeszcze gorzej komplikuje sprawe, bo jak sobie ktoś założy, że i tak mu się nie uda to sądzisz, że coś osiągnie? Równie dobrze mając te naście lat powie: po co mi nauka, szkoła, studia, i tak nic z tego nie będzie.
A może będzie? Może znajdzie pracę i pozna osobę, która będzie go zawsze wspierać?
Sądzę, że 1% osiągnie szczyt ale przez przypadek, jakaś wygrana, spadek, zwykły fart - masa jest takich ludzi.
Reszta zdobędzie tyle ile sama zapracuje, no chyba, że ktoś ma pecha i po prostu się nie uda.

» Milo.pun.pl - tematy tabu nie istnieją

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
pomocne źródła katalog stron Googlle wskaźnik doładowania